fbpx

Kiedy ja zacznę mówić?

Kiedy ja zacznę mówić?

KIEDY ZACZNĘ MÓWIĆ?

By Mira Laskowska

Kiedy ja wreszcie zacznę mówić po angielsku?

To pytanie, które zadaje sobie praktycznie każdy kto podjął wyzwanie i chce przyswoić język angielski.

Fajnie by było móc Tobie teraz podać przedział czasowy albo nawet daty. Tylko pytanie czy będzie to miało pokrycie w rzeczywistości? 

Zbyt wiele rzeczy ma wpływ na to kiedy uda nam się osiągnąć ten poziom wtajemniczenia.

Musisz zawsze najpierw coś od siebie dać, żeby później móc brać.

CZAS NA WAGĘ ZŁOTA

Na pewno pierwszym i bezspornym czynnikiem jest czas. Im więcej czasu poświęcisz na przebywanie z językiem angielskim tym szybciej będziesz widział efekty. Jestem oczywiście fanką metody małych kroczków i moim zdaniem poświęcanie nawet tych 15 minut dziennie będzie działać na naszą korzyść, ale jeśli jesteś mega nakręcony i zmotywowany i czujesz, że masz potrzebę poświęcenia nawet 3-4 godzin dziennie to ciśnij temat.

Jest w tym jednak pewna pułapka, jeśli należysz do osób, które mają słomiany zapał to może i pociągniesz tak przez miesiąc, ale po tym czasie tak wyjdzie Ci to bokiem, że zaniechasz kontynuowania tego przedsięwzięcia całkowicie. I nawet jeśli przez chwilę udało Ci się bardzo mocno wyprzedzić te osoby, które zdecydowały się na metodę małych kroczków to w ogólnym rozrachunku to oni osiągną lepsze efekty. A więc bądź ostrożny😊

 

BĄDŹ KONSEKWENTNY

Kolejnym kluczowym czynnikiem jest systematyczność, ale też nie byle jaka. Jeśli myślisz, że jak siądziesz raz w tygodniu i sprawa będzie załatwiona to się grubo mylisz. Musisz systematycznie, najlepiej codziennie, poić swój umysł tą wiedzą. Musi się to stać Twoim rytuałem jak wypicie kawy z rana czy obejrzenie filmu wieczorem (na pewno masz już jakieś swoje rytuały).

 

DBAJ O JAKOŚĆ

Skoro już poświęcasz czas i robisz to systematycznie musisz też pamiętać o wysokiej jakości tego czasu. Bo wiesz można udawać zapracowanego, ale tak naprawdę wkładać w to tylko 10% i efektów nie będzie. Dlatego tak jak już wcześniej pisałam spraw, aby to był w 100% czas poświęcony angielskiemu – zapomnij o facebooku, telefonie, mailu czy stercie prania. Jesteś sam na sam z angielskim:) 

MĄDRZE WYBIERAJ

Kolejna rzecz to to, że musisz wiedzieć na jakim jesteś poziomie i tak dobierać materiały, aby były one dla Ciebie po części zrozumiałe, a po części, żeby stanowiły dla Ciebie wyzwanie. Żeby był ten balans pomiędzy wiedzą, którą już masz i tą nową wiedzą. Jeśli będzie zbyt dużo nowej wiedzy będzie to dla Ciebie przytłaczające i zrezygnujesz, jeśli będzie zbyt proste to będzie to takie dreptanie w jednym miejscu, a przecież masz iść do przodu.

No i przy doborze materiałów też zawsze zastanów się co dokładnie Ci to daje, co z tego wyniesiesz.

No wiesz, słuchanie CNN może i jest interesujące dla niektórych, ale pytanie ile z tego co tam mówią wykorzystasz w prawdziwej, codziennej konwersacji.

WYKORZYSTUJ NARZĘDZIA

Natomiast co do kwestii efektywnej nauki pewnie zapytasz – efektywna nauka czyli jaka? A no taka, że nawet mając tylko te 15 minut jesteś w stanie wycisnąć z tego jak cytrynę. Wymaga to nauczenia się jak się totalnie odciąć od świata zewnętrznego na ten czas i jak zmaksymalizować przyswajanie wiedzy. Technik jest bardzo wiele. Kwestia sięgnięcia po nie i ich wykorzystania. Wkrótce na blogu pojawi się ten temat.

 

UWIERZ

Ostatnim i również niezwykle ważnym jest Twoje podejście. Jeśli w Twojej głowie rozbrzmiewają komunikaty typu: „ja się tego nigdy nie nauczę”, „ja nigdy nie będę mówić po angielsku”, „to nie dla mnie, ja się do tego nie nadaję”, to uwierz mi, że będzie to wpływać na Ciebie negatywnie do tego stopnia, że faktycznie się tego nie nauczysz i nie osiągniesz tej płynności językowej, której tak bardzo pragniesz. Twoje świadome wysyłki na nic się zdadzą, bo Twoja bardzo potężna podświadomość je totalnie stłamsi. Nad negatywnymi myślami trzeba koniecznie popracować.

Pamiętaj, że każdy człowiek jest w stanie nauczyć się czego tylko zechce, jeśli myślisz inaczej to znaczy, że w Twojej głowie rozbrzmiewa zbyt dużo ograniczających myśli i tylko Ty sam stawiasz sobie ograniczenia, które po prostu nie istnieją i są zupełnie bezzasadne. Nie martw się, większość z nas ma z tym problem. Ważne, żeby zdać sobie z tego sprawę i z tym walczyć. Pisałam o tym tutaj.

 

WRÓŻKOWANIE

Te wszystkie czynniki wzajemnie na siebie wpływają i każdy z nich jest, moim zdaniem, tak samo ważny.

No dobra, ale teraz powiesz, że napisałam o czynnikach wpływających na efekty nauki, ale nie napisałam kiedy zaczniesz mówić.

Wróżką nie jestem i tego nie wiem😊 To jest tak jakby ktoś się mnie zapytał kiedy Twoje dziecko zacznie chodzić. Statystyki są, średnia jest wyciągnięta, ale nie wszyscy są średniakami! Nie mogę powiedzieć, że jak będzie miało roczek to będzie chodzić. Nauka chodzenia tak samo jak nauka czegokolwiek to jest proces. Rób co masz robić, aż przyjdzie dzień, że wszystko ułoży się w Twojej głowie i zaczniesz mówić.

Hm….Nie to chciałeś usłyszeć, prawda?

ANGIELSKI W MIESIĄC!

Dookoła jest wiele sloganów, które bardzo fajnie brzmią, ale z rzeczywistością, mają mało wspólnego.

Pamiętam jak jakiś czas temu kupiłam książkę kurs hiszpańskiego gdzie na okładce napisane było hiszpański w 30 dni. Super. Kupiłam. Kurs był podzielony na 30 tematów, biorąc jeden temat dziennie w ciągu 30 dni przerobiłam książkę. No właśnie. Na pewno coś się nauczyłam, ale nie mogę powiedzieć, że opanowałam hiszpański i już mogę się nim swobodnie posługiwać, prawda?

Więc nie licz na to, że ja będę tutaj mydlić Ci oczy.

No, ale dobra. Wiem, wiem muszę Ci dać jakieś liczby😊

ustalmy coś

Tylko musimy coś wyjaśnić. Mamy tak naprawdę dwa poziomy wtajemniczenia. Mamy poziom wtajemniczenia taki, który ja posiadam jako nauczyciel angielskiego czyli bliski native speakera, natomiast, żeby móc się swobodnie wypowiadać nie musisz mieć aż takiej wiedzy. Wystarczy znajomość języka w stopniu komunikatywnym.

Jeśli podjąłeś wyzwanie i rzetelnie podchodzisz do całego przedsięwzięcia i bierzesz pod uwagę te czynniki o których pisałam wyżej to przy założeniu, że będziesz poświęcał na to 1h dziennie, to do roku czasu jesteś to w stanie ogarnąć. Naprawdę. W ciągu roku jesteś w stanie zacząć mówić.

Rok czasu – dużo, mało…Zważywszy na to jak często ludzie nie potrafią mówić w języku angielskim, a poświęcili na to 5,10 czy 15 lat to ten rok to pikuś, nie uważasz?

To Ty musisz podjąć tę decyzję, to Ty musisz się zaangażować i wytrwale dążyć do celu. Pamiętaj to tylko zależy od Ciebie!:)

Powodzenia!

Potrzebujesz wsparcia?

Przytłacza cię nauka języka angielskiego

nie wiesz jak się do tego zabrać

nie wiesz jak się uczyć systematycznie

nie wiesz jak szybko osiągnąć efekty

nie wiesz z jakich materiałów korzystać

nie wiesz jak wyznaczać sobie realne cele w nauce angielskiego

TO ŚWIETNIE TRAFIŁEŚ!

POMOGĘ CI ROZWIĄZAĆ KAŻDY Z TYCH PROBLEMÓW

SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ I SIĘ PRZEKONAJ

502-614-557

mira1.laskowska@gmail.com

No Comments

Leave a Comment